piątek, 22 lipca 2011

Łupawa - 16 lipiec 2011 - Męska wyprawa w nieznane...

Łupawa - rzeka opisana w wielu przewodnikach, artykułach w internecie jako jedna z najtrudniejszych szlaków dla kajakarzy, wymagająca dużego doświadczenia i odporności na liczne kabiny... Szlak bardzo dziki, na którym nie znajdzie się tłumu turystów... Piękno przyrody, różnorakość krajobrazu i liczne elektrownie wodne to kolejna rzecz, która przyciąga śmiałków.
 Górny odcinek rzeki uchodzi bardziej za strumień górski, dość płytki, najeżony licznymi głazami tworzącymi liczne bystrza. Napotkanie na ukryte liczne kamienie kończy się zazwyczaj wywrotką...
Postanowiłem się przekonać czy faktycznie ta rzeka jest na pomorzu największym wyzwaniem kajakowym, dającym dużą dawkę adrenaliny. A żeby utrudnić sobie zadanie postanowiłem zamienić kajak z długiego, spokojnego i w miarę stabilnego Prijona Cruisera na górski krótki kajak Eskimo :)


środa, 13 lipca 2011

Niedzielne szybowanie - 10 lipiec 2011 KORNE

Lipcowy weekend roku pańskiego 2011, zapowiadał się bardzo atrakcyjnie. W sobotę zabawa weselna w Kościerzynie na ślubie Dżuli i Gosi, a w niedzielę kolejna okazja poszybowania, tym razem na lotnisku w Korne.


poniedziałek, 23 maja 2011

Wielka piaskownica czyli spacer po Ruchomych Wydmach - Łeba 2011

Niedzielny poranek, słoneczko świeci grzechem by było siedzieć w domu. Mojej Fujary :) nie widziałem już od dwóch tygodni, więc czas przepalić gary i powciskać się w kaszubskie winkle.

Wyświetl większą mapę

niedziela, 1 maja 2011

Rozpoczęcie sezonu motocyklowego Pelplin 2011

Dzisiaj oficjalnie rozpoczęliśmy sezon motocyklowy 2011. Razem z Dagą i znajomymi z m3m wybraliśmy się na święcenie do Pelplina. Pogoda nie najgorsza chodź jak na 1 maja troszkę zimno i silny wiatr, czasem podczas jazdy moja FJR opierając się bocznym powiewom stawała się masztem, który cudownie ustawiał nas pod kątem 45 stopni.


środa, 1 grudnia 2010

19 m nad ziemią - ELEWATOR Gdańsk - 11.11.2010

Święto Niepodległości, urodziny Pawełka - trzeba to było jakoś uczcić.Tym samym wybrałem się wraz z znajomymi poczuć troszkę adrenaliny w te zimne i pochmurne dni, wspinając się na najwyższej ściance w Trójmieście (19 m).